Wyzwanie
Ogólnopolska sieć sklepów branży zoologicznej w upadłości: 19 punktów detalicznych oraz 2 hurtownie (zoologiczna i weterynaryjna). Zadaniem była pełna inwentaryzacja masy upadłościowej, której dokumentacja miała stanowić podstawę wyceny i sądowej likwidacji majątku.
Sytuacja odbiegała od typowej inwentaryzacji sieci handlowej. Zanim dotarł nasz zespół, towar z całej sieci był już spakowany w pośpiechu i zwieziony do jednej lokalizacji centralnej. Asortyment z 21 punktów wymieszał się w magazynie zbiorczym, bez podziału na kategorie, partie czy pochodzenie.
To odwracało standardowy schemat, w którym każdy punkt spisuje się w miejscu pierwotnym. Tutaj trzeba było najpierw odtworzyć porządek, a dopiero potem liczyć. Dodatkową stawką była odbiorcza rola dokumentacji: trafiała do rzeczoznawcy i sądu, więc musiała być kompletna, spójna i odporna na weryfikację.
Co zrobiliśmy
Pracę rozpoczęliśmy od re-katalogizacji zmieszanego asortymentu według kategorii produktowych: karma, akcesoria, produkty weterynaryjne i kosmetyki. Uporządkowanie chaotycznie zwiezionego towaru było warunkiem rzetelnego spisu.
Zakres prac obejmował:
- Spis ilościowy w arkuszu Excel z numeracją pozycji i identyfikacją partii, łącznie 9 820 unikalnych kodów EAN.
- Fotodokumentację każdej kategorii oraz oznaczeń producenta, stanowiącą materiał dowodowy do operatu szacunkowego.
- Ewidencję dat przydatności, kluczową dla karmy i preparatów weterynaryjnych, gdzie krótki termin ważności bezpośrednio wpływa na wartość likwidacyjną towaru.
- Spis środków trwałych spółki obejmował wyposażenie sklepowe i sprzęt biurowy.
- Raport końcowy z opisem metodologii i przebiegu prac, pozwalający każdemu odbiorcy (syndykowi, rzeczoznawcy i sądowi) prześledzić, jak powstał spis.
Efekt
Z chaotycznie zwiezionego towaru odtworzyliśmy uporządkowany spis obejmujący 9 820 unikalnych kodów EAN, uzupełniony o fotodokumentację, partie i daty przydatności. Tak przygotowany pakiet syndyk przekazał rzeczoznawcy majątkowemu, który sporządził na jego podstawie operat szacunkowy.
Dokumentacja trafiła następnie do sędziego-komisarza jako załącznik do planu likwidacyjnego. Na tej podstawie sąd wydał postanowienie zezwalające na sprzedaż asortymentu spółki, dzięki czemu syndyk mógł rozpocząć likwidację masy upadłościowej. Rzetelny spis, mimo nietypowych warunków wyjściowych, stał się fundamentem całego dalszego procesu.


